Odessa. Dzień Drugi.

Dzień Drugi i powrót. No i się nie wyspałem, po raz drugi na Ukrainie i tym razem też nie mogłem spać, zobaczę jak będzie kolejnej nocy. Oj wchodziły te nalewki, wchodziły 😉 , a później jeszcze bar do którego przypadkiem trafiłem. Tam też mi wszystko smakowało 🙂 Dobra wstaję, pora …