Odessa

Bo czasem mnie nosi… 😉 Tak więc 27 lutego 2020 roku wylądowałem w Odessie. Beż większego zastanawiania, analizowania dwa tygodnie wcześniej zakupiłem bilety, później zarezerwowałem nocleg i oto jestem. Znaczy się jeszcze mnie nie ma bo najpierw pobudka 3:17, szybkie śniadanie, pakuję się do Forda i w drogę do Pyrzowic. …