Odessa. Dzień Drugi.

Dzień Drugi i powrót. No i się nie wyspałem, po raz drugi na Ukrainie i tym razem też nie mogłem spać, zobaczę jak będzie kolejnej nocy. Oj wchodziły te nalewki, wchodziły 😉 , a później jeszcze bar do którego przypadkiem trafiłem. Tam też mi wszystko smakowało 🙂 Dobra wstaję, pora …

Odessa. Dzień Pierwszy.

Co słychać w mieście? 😉 Uber już jedzie, po chwili jest pod lotniskiem. Ruszamy do hotelu, który mam zarezerwowany kilkaset metrów od centrum. Docieram do niego zdecydowanie za wcześnie co jednak nie jest problemem. Niby zameldować się jeszcze nie mogę, ale obsługa bez problemu przechowa moją torbę. Ja ruszam w …